Dyskusja kategorii:Język śląski

Z Wikisłownika – wolnego słownika wielojęzycznego
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania

Coś takiego, jak język śląski nie istnieje. Jest to jedna z gwar języka polskiego. Kostek

Ponieważ nie ma ścisłych kryteriów odróżniających język od gwary, więc sami językoznawcy różnią się w opiniach. W pewnym sensie zachowujemy w tym sporze pewną neutralność, z jednej strony artykuły o języku/gwarze śląskiej znajdują się pod hasłami polskimi, z drugiej strony są takie kategorie jak ta. Być może trzeba by się na coś zdecydować, ale sprawa jest bardzo kontrowersyjna, a chyba nie ma sensu rozpętywać zbędnych kłótni o nazwę. Olaf (dyskusja) 13:05, 4 paź 2010 (CEST)

Nie ma języka śląskiego są gwary śląskie[edytuj]

Jo je łod Jastembio Zdroju, downij powiat rybnmicki. Tu żech sie narodziyl we 1934 roku. Tu żech sie nauczył języka polskiego którym także w czasie niemieckiej okupacji z moją mamą i z razem z sąsiadami modliliśmy się, z polskich tu na Śląsku wydanych książeczek. Także książki śląskie były napisane czystą polszczyzną. "Morcinek i inni. Ale między dzieciami to my godali we naszej nojpiykniejszej gwarze gogolowsko jastemsko połomsko wodzisławsko gwara. Ale u moij starki zaro za jastrzembiem, to tam już niy godali, yno rządzili , a inkszych miejccach sam na Śląsku to niykierzy "prawili", inksi "żądzili" jeszcze inksi cołkie inksze mieli słowa. A ci kerzy miyszkali blisko cysaroków . to tako mieli gwara śląsko, w kerej były takie słowa jak "cesta". Ta baba kero sie nazywo Tambor to łona niy mo pojeńcio o śląskich gwarach, bez to pisze take gupoty , że je jakiś język śląski. Wymyślo roztomańte kulfony, coby tymi dziwadłami zastąpić normalne polske literki po to aby diecoki musiały sie tego paskudztwa uczyć, zamist fizyki, angielskiego , nimieckiego i inkszych rychtyk potrzebnych rzeczy. Ale wdoś ij za to misi płacić, yno łona wiy gdo i płaci. Jo se myśla, że płacom ij ci kerym spominajom sie pruskie czsy i chcieliby Śląsk nojprzód zrobić "śląski" a potym Oberschlesien Deutsche Prowinz, tak jak to wymyślili kabociorze kerzy jak tyn Judasz za 100 srebrników chcom nosz polski Ślask sprzedać za ein Hundert Ojro a downij jeździli do Reichu po Gegrussungdgeld. Aby te judaszowe marki dostać musieli pedziec: " ja ich bin nicht Pole, ich bin Schlesir, ein aber Deutscher". Niech ta baba jedzie tam kaj pipsz rośnie i nie nie robi s mos Ślasoków gupków, dość że mo gupków wele siebie im Sclesische Uniwersitet. Jak by tej babie sie to udało, to momy inksze "esperanto śląskie" kere bydzie końcy piyknych kochanych gwar śląskich, żywych , prtzeca zmiemialących się, jak wszyskie języki świoata i jak wszyskie żywe stworzynio. Yno martwe się nie zmieniajom . Babo łopamentej sie zani je jeszcze czas.