Wikisłownik:Bar/Archiwum 7

Z Wikisłownika – wolnego, wielojęzycznego słownika

BAR – miejsce dyskusji nad sprawami organizacyjnymi Wikisłownika

Zobacz też:

Spis treści

[edytuj] Promocja

Udało mi się załatwić umieszczenie bannera Wikisłownika (i przy okazji Wikibooks) w portalu jakilinux.org/ (można już go oglądać). Banner umieścić obiecał również Kocio z LinuxNews.pl oraz przedstawiciel serwisu 7thGuard. 7thGuard zaoferował też, że chętnie opublikuje artykuł przedstawiający siostrzane projekty Wikipedii. Jest ktoś chętny? Ja mogę dopisać część o Wikibooks i Wikinews, ewentualnie przy braku chętnych sam zrobię ten artykuł, tylko, że mam niestety bardzo mało czasu. --Derbeth talk 21:24, 6 maj 2007 (CEST)

Ekhm... świetnie! A te bannery to tak dokładnie gdzie się znajdują? Bo ja widziałem tylko wikipedyjny ^^"
Na artykuł się osobiście raczej nie piszę, brak zdolności. Marcowy zając 21:30, 6 maj 2007 (CEST)
Wejdź na jakilinux i klikaj na linki w menu bocznym albo zakładki na górze. W końcu ci się wylosuje ;-) Tsca widział wczoraj, nie ma obawy, są. :) --Derbeth talk 21:45, 6 maj 2007 (CEST)

Ach, bo to losowe ==" Marcowy zając 21:47, 6 maj 2007 (CEST)

Do kiedy muszą być gotowe artykuły? Niczego nie obiecuję. Zobaczę co się da zrobić. Equadus 22:07, 6 maj 2007 (CEST)

Z artykułami nie ma żadnego terminu - jak się napisze to będzie. Aha, bannery na 7thGuard wypatrzył już Equadus. --Derbeth talk 22:44, 6 maj 2007 (CEST)

[edytuj] Antonimy

Chciałem na forum poruszyć problem antonimów. Widzę bowiem powszechne niezrozumienie tego terminu co owocuje absurdalnymi przykładami w naszym słowniku. Antonim mianowicie to coś zupełnie przeciwstawnego. Tak jak zenit i nadir; północ - południe; dobro - zło; kobieta - mężczyzna. Antonim w swojej istocie odwołuje się do dychotomicznego widzenia świata - mającego dwa przeciwstawne bieguny. Nie będą zatem antonimami do północy ani wschód, ani zachód. Nie będą też nimi widzieć i słyszeć bo można jeszcze czuć ani tym bardziej piesek i kotek bo mamy jeszcze rybki, szczurki, myszki, etc. Jeśli już, bo nie wszystkie słowa muszą mieć antonim, to do piesek bedzię stare psisko. Nie wiem czy się jasno wyrażam... Problem jednak jest istotny, bo jak zobaczymy jakie antonimy mamy powpisywane do haseł, to może nie aż strach, ale zwyczajnie wstyd. --joystick [::ש::] 02:40, 8 lip 2007 (CEST)

Tak właśnie, ale dzięki akcji dopisywania tłumaczeń przejrzymy ogrom haseł i wyłowimy "smaczki". :) Rovdyr [łubudubu] 02:55, 8 lip 2007 (CEST)
zwierzę tez ma fajne antonimy (a moze to i dobrze jest? :P), ps. powinienies to co napisales dopisac w regulach, bo rzeczywiscie, niektore nasze hasla maja takie antonimy, ze az przykro patrzec Frizabela 03:03, 8 lip 2007 (CEST)

[edytuj] prośba o tłumaczenie

Przetłumaczyłby mi ktoś, oczywiście na potrzeby wiki, 6 stron (bez tabelek) tekstu informatycznego http://about.museum/idn/museum-se-yiddish-30.pdf z angielskiego na polski? --joystick [::ש::] 10:59, 18 paź 2007 (CEST)

[edytuj] Preparation of Fundraiser 2007

Hi, this is just a first introduction message to tell you: there is more to come. I am dealing with the Project Management of the Fundraiser 2007 and therefore will search for contacts of wikimedians who can help us to do our tasks on all projects. I am actually also building the structure for the fundraiser on Meta. We will need people who help to design buttons, translate texts of buttons, documents, sitenotices etc. Should you feel you want to co-operate please let me know. You can reach me on my meta user page or by e-mail at scretella (at) wikimedia (dot) org. If you wish to notify us that you would like to co-operate on translations, it would be nice if you used e-mail and copied the e-mail to me and Aphaia (aphaia (at) gmail (dot) com). Thank you for your attention and I hope to meet you soon! Cheers :-) -- 4 September 2007 Sabine

[edytuj] Czy (1) jest przestarzałe?

Wrzucam do Baru dyskusję z Dyskusja:равлик. Problem jest śmiesznie drobny, ale skoro już została mi zwrócona uwaga, z którą się nie zgadzam, to podyskutujmy... --Anniolek dyskusja 20:06, 11 sie 2007 (CEST)

1.1, 1.2 czy oba? Frizabela 17:56, 11 sie 2007 (CEST)

Aale o co chodzi? Odmiana? Nic mi nie wiadomo, jakoby się zmieniała w zależności od znaczenia (w tym przypadku). (1) oznacza wszystkie znaczenia z danej grupy (1.1, 1.2, 1.3, itd.), taki zapis jest w wikisłowniku przyjęty od zawsze, występuje w wielu hasłach. --Anniolek dyskusja 18:13, 11 sie 2007 (CEST)
taki zapis jest przestarzały i juz się go nie używa. piszemy (1.1-2) Frizabela 18:54, 11 sie 2007 (CEST)
O, to coś nowego. Od kiedy, kto tak ustalił i czy mamy to zapisane gdzieś w zasadach? Nawet wzorcowe hasło bar ma (1). Moim zdaniem jeżeli chodzi o odmianę nie jest to wcale głupi zapis, bo rzadko się zdarza różna odmiana dla różnych znaczeń wyrazu (oczywiście w sytuacji, gdy jest to ta sama część mowy). Kiedy trzeba, rozgraniczam znaczenia (np. камінь), ale kiedy nie trzeba to chyba nie ma wielkiego sensu. Może przeniesiemy dyskusję do baru? --Anniolek dyskusja 19:29, 11 sie 2007 (CEST)
nie jest to pisana zasada, ale stosowana przez wszystkich, zreszta sama pewnie wiesz ze nasze zasady nie za zbyt czesto uaktualniane...Frizabela 19:38, 11 sie 2007 (CEST)// własnie było to omawiane na IRCu, ze nie używamy juz zapisu (1), ale jesli chcesz mozesz to dac jeszcze raz do baru. Ale zapewne tylko pierwsze stare hasla mają zapis (1) (2) itd. wszytkie hasla tworzone teraz mają (1.1-2), więc nie ma sensu wracać do tego co pisało sie kiedyś, gdy hasel z zapisem (1.1-2) jest wiecej, narobi sie tylko bigosu ;p Nie mieszajmy dwóch różnych zapisów Frizabela 19:44, 11 sie 2007 (CEST)
Szczerze mówiąc ja też zawsze pisałem (1.1-2) a nie (1). Może warto zrobić jakieś ustalenia? Equadus 19:40, 11 sie 2007 (CEST)

Frizabela, nie rzucaj się tak. Ja zawsze robię (1).
Ale ustalenia nie zaszkodzą, chociaż myślę, że to nie jest najistotniejsze. Marcowy zającpomiziaj 19:57, 11 sie 2007 (CEST)


Ja piszę (1.1-2). Wydaje mi się to bardziej przejrzyste i zrozumiałe. Czy coś takiego ładnie wygląda?
angielski: (1) xxx
niemiecki: (1.1-2) xxx
esperanto: (1.1) xxx

Equadus 20:11, 11 sie 2007 (CEST)

Nie przypominam sobie, byśmy kiedykolwiek mówili coś o zapisie typu (1). Dla mnie ma on swoje zalety i wady. (1) wyróżnia to, że nie trzeba dopisywać nowych numerów znaczeń, gdy ktoś dopisuje nowe znaczenia. Jest to wygodne i uzasadnione przy odmianie (bardzo, bardzo rzadko przy różnych znaczeniach tej samej części mowy odmiana jest różna), ale może sprawiać problemy, gdy jest użyte w tłumaczeniach (ktoś wpisuje (1) a potem ktoś inny dodaje 5 znaczeń, które wcale mogę nie odpowiadać temu staremu tłumaczeniu). Jako zdroworozsądkową zasadę proponuję odradzać (1) tylko w sekcji "tłumaczenia". --Derbeth talk 09:45, 12 sie 2007 (CEST)

Equadus: dajesz przykład z tłumaczeń, a akurat co do tego nie mam wątpliwości - ma być (1.1-2) i już, z powodów o których pisze Derbeth. Frizabela "przyczepiła się" do odmiany, i o tym zaczęła się dyskusja. Podobnie jak Derbeth uważam, że przy odmianie (1) jest wygodne i mało ryzykowne, i naprawdę nie widzę powodu by z tym walczyć. --Anniolek dyskusja 11:10, 12 sie 2007 (CEST)

W odmianie może być (1), a w tłumaczeniach musi (1.1-2)? Myślę, że to można śmiało ujednolicić. Bez żadnego ryzyka. System (1) mi się osobiście nie podoba. Czy aż takim problemem jest dopisanie kolejnego numerka? Equadus 12:40, 12 sie 2007 (CEST)

Osobiście się dostosuję. Jakby co. Marcowy zającpomiziaj 12:44, 12 sie 2007 (CEST)


jest to bardzo ciekawe, ze jesli ja zwroce komus uwage, o od razu "sie rzucam" i "przyczepiam sie" a jakbym byla adminem i napisala co napisalam to wszystko byloby cacy. Anyways; W 99% hasel na ktore ja natknelam sie w Wikislowniku jest odmiana (1.1-2), a jak juz znajde (1) i zawsze zamieniam na (1.1-2). Moim zdaniem dopisanie kropki, kreski i numerka wcale tak duzo czasu ani energii nie zabiera, a przynajmniej jest jednolite. To tak bez sensu troche jesli bedziemy mieli napisane

odmiana: (1) ..., a pozniej w tlumaczeniach

  • angielski (1.1-2) coś

bedzie to mylne dla uzytkownikow Wikislownika. Wcale nie wymaga to wiele pracy, wiec nie rozumiem dlaczego w ogole tracimy czas by to przedyskutowywac, gdy moglibysmy w tym czasie pisac nowe hasla. Tak poza tym to nie jest pierwszy raz gdy zwracam komus uwage na zapis odmiany, i jakos nigdy wczesniej nikt nie mial problemow z dopisaniem "-1.2". //friz.

Zgadzam się. Dopisanie kilku znaczków to nie problem. Jestem za systemem (1.1-2). Friz: co do pierwszego zdania - rozmawialiśmy już o tym na IRCu :). Equadus 14:18, 12 sie 2007 (CEST)

Czy my mamy czytelników za idiotów, że sądzimy, że zapis (1) może ich zupełnie zmylić? Jak już pisałem, zapis taki ma dużo zalet jeśli jest użyty do odmiany (nie trzeba niepotrzebnie poprawiać odmiany przy każdym dopisaniu nowego znaczenia) i dla mnie poprawianie go na (1.1-2) jest czepianiem się. --Derbeth talk 14:27, 12 sie 2007 (CEST)

OK., róbmy (1). Też będzie dobrze. I już się nie czepiajmy siebie nawzajem. Ale i tak mi bardziej pasuje (1.1-2)... Equadus 14:30, 12 sie 2007 (CEST)

ok, nie miejmy w takim razie czytelnikow za idiotow. czyli w tlumaczeniach jesli 1.1 i 1.2 jest tak samo rownie dobrze tez moglibysmy pisac (1). rowniez po co pisac (1.1) w synonimach i antonimach jesli jest tylko jedno znaczenie hasla? po co pisac (1.1) pod obrazkiem jesli jest tylko jedno znaczenie hasla?
czy jesli wiekszosc ma 1.1-2, to dlaczego nie mozemy wszedzie tak pisac, zeby bylo tak samo? 'Derbeth' to tak samo jak bylo z tymi kropkami i tyldami - jak wszedzie sa tyldy to niech zostana tyldy, no nie? ok, wiec jak w wiekszosci jest 1.1-2, niech tak zostanie i nie robmy wiecej hasel z (1), bo ktos nowy przyjdzie zobaczy (1) i bedzie tak pisal wszedzie i wtedy juz wszystko sie rozpiepszy, (ze tak powiem) i bedziemy mieli meksyk jak na wikipedii i en:wiki; ujednolicajmy poki Wikislownik jest jeszcze maly; bo potem jak bedzie mial 200 000 to kazde haslo bedzie wygladalo inaczej. zaczyna sie na zapisie odmiany, a na czym sie skonczy? za kilkanascie tys. hasel ktos zacznie wyrzucac kawalki szablonu, bo np. haslo nie posiada synonimow i to tez bedzie dobrze? Wcale o tak wiele nie prosze. //friz.

Ależ spokojnie, spokojnie. Myślę, że nie ma problemu. Ja już nie będę używał (1) Marcowy zającpomiziaj 14:52, 12 sie 2007 (CEST)

Oczywiście że nie ma problemu, oczywiście to drobiazg. Moim zdaniem nie musimy robić tak samo dla odmiany i dla tłumaczeń/synonimów/składni/itp. - dlatego że te drugie bardzo często lub zawsze zmieniają się wraz ze znaczeniem, a ta pierwsza bardzo rzadko. Zdarzają się wyjątki, więc dobra - skoro to tak bardzo kłuje w oczy, to róbmy (1.1-2) również dla odmiany (ale mam nadzieję, że chociaż wymowę zostawimy w spokoju?). Wcale nie jestem pewna, czy haseł z takim zapisem jest większość - przejrzałam wyrywkowo kilkanaście haseł i było mniej więcej po połowie. Nie podoba mi się natomiast, że coś co nie jest ani pisaną zasadą, ani nie jest logiczne i oczywiste (bo jak widać są rozbieżne opinie), próbuje się narzucać innym nie podając w dodatku żadnego logicznego argumentu, a jedynie twierdząc, że jest przestarzałe, co odbieram jako wyłącznie osobistą opinię. Proponuję EOT, też wolę wrócić do pisania haseł. --Anniolek dyskusja 23:03, 14 sie 2007 (CEST)

[edytuj] Odbieranie uprawnień administratora

Moim skromnym zdaniem za taką wypowiedź "Powiem krótko: robisz z siebie pajaca, wydając nam rozkazy dotyczące używania twojego pseudonimu. Robisz żałosne demonstracje, liczysz na czyjąś litość? Nie będę dyskutował takim językiem, jakiego nie przestałeś używać od rejestracji i dodam jeszcze, życzyłbym sobie już cię tu więcej nie zobaczyć. --Derbeth talk 20:06, 8 lis 2007 (CET)" Derbeth powinien stracić uprawnienia administratora. Aha0 20:41, 8 lis 2007 (CET)

Ostatnie zdanie cytatu uważam za absolutny szczyt. Coś takiego w żadnym wypadku nie powinno paść ze strony admina... --Equadus 20:44, 8 lis 2007 (CET)
Ech. Ode mnie się zaczęło więc czuję się obowiązany napomknąć, że nie czuję się obrażony. Może nie czuć się obrażony poseł Kalisz w związku z nazwaniem go "pornogrubasem" mogę i ja nie mieć pretensji o "pajaca". Natomiast pragnę zwrócić uwagę, iż tak się akurat złożyło, że pseudonim którego tu używałem był jednocześnie moim nazwiskiem i stanowi w świetle prawa część moich dóbr osobistych, a nawet nawet gdyby był to tylko pseudonim to i tak na mocy art. 23 i 24 KC pseudonim taki podlega takiej samej jak nazwisko ochronie prawnej. Gdy będę wiec chciał (co na razie jak już powyżej wyjaśniłem jest mało prawdopodobne) to znajdę środki by wyegzekwować swoje prawa.
Daniel Delimata

Pięknie. Gdy ja piszę, że użytkownik X zrobił kiedyś Y, ten w odpowiedzi zajmuje się moją mordą i każe mi trzymać się z daleka od jego cennego pseudonimu, plując jadem na lewo i prawo - i to jest ok. Gdy ja wyrażam moją nadzieję, że ten użytkownik odpuści sobie i oszczędzi mi czytania jego wynaturzeń, popełniam czyn haniebny i niegodny. Pytam się was: czy moja ocena była niesprawiedliwa? Czy jeśli ktoś najpierw trzaska drzwiami a potem wraca tylko po to, by zabronić wymieniania jego pseudonimu w jakimkolwiek kontekście i pokrzyczeć "to jest kłamstwo", to jest to postawa normalna? Czuję niesmak patrząc na waszą postawę.--Derbeth talk 21:07, 8 lis 2007 (CET)

Pozwól, że przypomnę Twoje pytanie na moim PUA: "(...)Jak radzisz sobie w sytuacjach konfliktowych? Co zrobiłbyś, gdyby nowy użytkownik w trakcie dyskusji merytorycznej o hasłach zaczął obrażać i atakować współdyskutantów? --Derbeth talk 20:47, 25 kwi 2007 (CEST)"
Czy admin nie powinien odznaczać się większym opanowaniem niż nie-administratorzy? Nie odczytuj mojej uwagi jako chwytanie za słówka. To, że "jakiś tam" user robi wyskok to jedno (nic nowego także na innych projektach), a to, że admin zachował się nieodpowiednio do swojej funkcji, to drugie. --Equadus 21:15, 8 lis 2007 (CET)

I jeszcze raz chciałbym przypomnieć Derbethowi, że ja nigdzie nie pisałem personalnie o nim tylko zawsze odnosiłem się do konkretnych i precyzyjnie wskazywanych działań. Nie nazwałem nikogo "pajacem", nie stwierdziłem, że poglądy Derbetha są "żałosne" czy "bzdurne". Jedyne czego chciałem to to by nie przenosić tematu dyskusji z treści zawartych w moich wypowiedziach na samą moją osobę. (Tak samo nie wydaje mi się słusznym dyskutowanie o naturze Derbetha zamiast o konkretnych działaniach) Przez długi czas unikałem nawet wskazywania o kim mówię, właśnie ze względu na szacunek dla osoby, który to szacunek nie wyklucza polemiki z wyrażonymi poglądami. Przykro mi, że moją wolę zakończenia edytowania Wikisłownika (chyba mam do tego prawo) odebrano jako "trzaśnięcie drzwiami". Nie zamierzam jednak rezygnować z możliwości wypowiadania się w swojej obronie gdy jestem personalnie atakowany. Daniel Delimata

Equadus: ludzka cierpliwość też ma swoje granice. Zobacz sobie np. Dyskusja:biały kruk ("umiesz czytać?"). Ile razy można dawać się obrażać? Człowiek Którego Imienia Nie Wolno Wymieniać wiele razy testował wytrzymałość nerwową innych użytkowników (nie tylko moją) i moim zdaniem omawianym tu wpisem zasłużył sobie na odpowiedź w jego języku.
Jeszcze jedno. Wszelkie groźby prawne kończą się na projektach Fundacji Wikimedia blokadą na zawsze. Nie radzę dalej drążyć tematu Kodeksu cywilnego. --Derbeth talk 21:28, 8 lis 2007 (CET)
Przypomnienie o istniejących regulacjach prawnych nie jest groźbą ale jeśli chcesz to blokuj. Ten język nie jest mój bo ja Ciebie nie określałem tak jak Ty mnie. :) Daniel Delimata
Wszyscy wiemy kiedy można blokować... Derbeth: I tak uważam, że przesadziłeś. Zrażanie użytkownika do projektu nie jest naszym celem. Przypomina mi się Pietras. Gadał swoje, trolował, ale admini woleli siedzieć cicho i przemilczeć niż ryzykować "wybuchem" i narazić się utratą uprawnień. Nie lepiej jest ignorować takie teksty? Zareagowałeś, jakbyś się znał z Danielem osobiście i odzywka jak do starego lub niedawnego kumpla... --Equadus 21:41, 8 lis 2007 (CET)
Ja pozwolę sobie wyrazić jeszcze nadzieję, że do odebrania uprawnień nie dojdzie. Mimo (mam nadzieję chwilowego) braku woli u Derbetha z mojej strony jest stała gotowość dojścia do zgody. Daniel Delimata

[edytuj] Listy redaktorów poszczególnych języków.

Witam wszystkich

Co sądzicie o umieszczeniu na stronach poszczególnych języków listy wikipedystów AKTYWNIE pracujących nad danym językiem?

Przejrzałem meta-strony i tzw. strony specjalne Wikisłownika, i nie znalazłem takiego miejsca, gdzie byłyby zebrane informacje na temat redaktorów poszczególnych języków. Jeżeli jest taka strona to dajcie znać, mogłem coś przeoczyć :)

Wracając do tematu...myślę, że takie listy mogą być pomocne, zwłaszcza dla początkujących wikipedystów. Ja pracuję głównie nad angielskim, i bardzo często wchodzę na stronę "główną" języka angielskiego, i wydaje mi się, że sporo użytkowników korzysta ze stron głównych "swoich" języków. Zazwyczaj te strony na samym początku mają podaną liczbę utworzonych haseł i przysłów w danym języku. Myślę, że pod tą informacją mogłaby się znajdować właśnie lista wikipedystów aktywnie pracujących nad danym językiem. Wikipedyści mogliby się tam sami dopisywać, w kolejności alfabetycznej. Taki wpis m.in. oznaczałby, że dany wikipedysta deklaruje np. pomoc innym (zwłaszcza początkującym) wikipedystom w opracowywaniu haseł danego języka, że można się zwracać do tego wikipedysty w razie wątpliwości związanych z danym językiem.

Wikipedyści często na swoich stronach (na stronie Wikipedysty) podają listę języków jakie znają i na jakim poziomie (tzw. wieża babel), ale nie ma list "w drugą stronę", czyli właśnie list wikipedystów pracujących nad poszczególnymi językami. Przykład takiej listy zamieściłem tutaj, jest to tylko przykład, proszę się nie obrażać jeżeli kogoś pominąłem, albo "bezprawnie" na niej umieściłem :)

Z pozdrowieniami Blasfemia 09:35, 15 lis 2007 (CET)

Można spróbować. Pewnie będzie to jakieś ułatwienie dla początkujących wikisłownikowiczów. Myślę, że: można się do nich zwracać w razie pytań dotyczących języka angielskiego. trzeba zamienić na: można się do nich zwracać w razie pytań dotyczących edycji haseł w języku angielskim. Jakoś, przynajmniej jeśli chodzi o mnie, nie widzę siebie w roli "eksperata" od tego języka. :) Aha0 13:54, 15 lis 2007 (CET)
To może być również pomocne dla internautów korzystających z Wikisłownika jako źródła wiedzy, a nie tylko dla "Wikisłownikowiczów". Np. gdy internauta znajdzie interesujące go hasło, ale hasło będzie słabo opracowane, np. będzie brakowało odmiany, a będzie to bardzo internaucie potrzebne "na teraz", to może napisać (nawet jako IPek) zapytanie bezpośrednio do któregoś wikipedysty z tej listy, i być może w miarę szybko uzyska odpowiedź. Dlatego to zdanie można się do nich... napisałem w takiej a nie innej formie, żeby to dotyczyło ogólnie danego języka a nie tylko edycji haseł tego języka.
A co to tej listy to wspominałem, że to tylko przykład, do niczego nie zobowiązujący :) Blasfemia 14:12, 15 lis 2007 (CET)

Obawiam się, że po pewnym czasie od umieszczenia takich list (szczególnie w angielskim i niemieckim) Wikisłownik będzie robił za poradnię językową, a strony dyskusji tychże użytkowników będą się wypełniały prośbami o tłumaczenie tekstów czy napisanie wypracowania. Obowiązkowa klauzula "Bardzo proszę, błagam, pomóżcie". Nie wróżę dobrej przyszłości takiemu systemowi... --Equadus 17:46, 15 lis 2007 (CET)

Zgadzam się z Equadus'em. Pozdrawiam :) --Richiski 18:11, 15 lis 2007 (CET)
Równiez zgadzam sie z tą wypowiedzią. Frizabelaspk2me 18:27, 15 lis 2007 (CET)
Moim zdaniem jeśli już, to takie spisy powinny znaleźć się w miejscu przeznaczonym dla redaktorów a nie czytelników. Wywieszanie listy "aktywnych i zasłużonych" na stronie kategorii byłoby nie fair w stosunku do osób, które tworzyły hasła, ale już nie odwiedzają Wikisłownika. Portale powstały m.in. po to, żeby zabrać z kategorii rzeczy, które nie są istotne dla czytelników.
Na koniec: sorry, że się wtrącam, ale o ile słowa "Equadus" nie czyta się "ekład", nie można używać w jego odmianie apostrofu [1]. Ponieważ tworzymy tu słownik, powinniśmy przykładać się do poprawnej pisowni również na codzień, żeby nie przydarzyło nam się mimowolnie wrzucać błędy do tworzonych haseł. --Derbeth talk 19:37, 15 lis 2007 (CET)
Do Derbetha - Jam starej daty. Dawno już z językowej piersi polskiej nie ssałem, a tu, dopiero dzięki Wam, dochodzę pomału do formy. Dzięki za wskazówki. Przy okazji zauważyłem w Twojej wypowiedzi taki fragment: powinny znaleźć się w miejscu przeznaczonym dla redaktorów a nie czytelników. pisowni i interpunkcji 90.G.2. Przed spójnikami przeciwstawnymi a, ale, lecz oraz synonimicznymi (czyli, to znaczy, to jest, innymi słowy) "90.G.2. Przed spójnikami przeciwstawnymi a, ale, lecz oraz synonimicznymi (czyli, to znaczy, to jest, innymi słowy) stawiamy przecinek. Errar es humano, persistir en el error es americano, acertar en el blanco es musulmán. Pozdrawiam :) --Richiski 19:52, 15 lis 2007 (CET)

[edytuj] Portal namespaces

Zgłosiłem do Bugzilli aby utworzyli oficjalnie przestrzeń nazw "Portal" i "Dyskusja portalu". Proszę głosować. Zgłoszenie jest tutaj Pozdrawiam --joystick [::ש::] 22:51, 27 paź 2007 (CEST)


[edytuj] Wikipedia na dvd dla szkół

Na prośbę stowarzyszenia, "Helion" - wydawca płyty z Wikipedią, przeznacza nieodpłatnie dużą liczbę płyt dla szkół. Chcemy, aby Wikipedia trafiła do placówek z biedniejszych rejonów Polski oraz do polskich szkół za granicami, ale tam, gdzie jest najbardziej potrzebna, a więc głównie za wschodnią granicę.
Proszę, zastanówcie się, czy znacie takie szkoły, miejsca, gdzie płytą sprawilibyśmy -my wszyscy, jako społeczność wiki- radość i gdzie byłaby użyteczna. Nazwy placówek, z adresem i przybliżoną liczbą płyt proszę przysyłać na mój adres mailowy: andrychowska(at)wp.pl (lub z mojej strony użytkownika). Wszystkie sugestie przekażę Helionowi.
Przy okazji serdecznie zapraszam na zlot do Chorzowa, spotykamy się już 15 grudnia. Jadwiga 23:00, 30 lis 2007 (CET)

[edytuj] Ilustrowanie wulgarnych znaczeń

Jestem przeciwny ilustrowaniu haseł o wulgarnym znaczeniu zdjęciami (np. pizda, cwel, wpierdalać). Przykłady użycia, czy to wymyślone, czy cytowane, są wystarczająco wulgarne. Dosłowość w tworzeniu tych haseł poprzez ilustrowanie zdjęciami, moim zdaniem, już przekracza pewną granicę i takie strony zaczynają podpadać pod kategorię "shock sites". Konieczne i, znów moim zdaniem, wystarczające jest dokładne opisanie znaczeń, podanie przykładów i innych informacji leksykograficznych. Chciałbym, żeby był jakiś zapis w zaleceniach, który ogranicza tę swawolność ilustracji. Ktoś ma jakieś inne argumenty za takim ograniczeniem? I jakie są argumenty przeciw temu ograniczeniu? Youandme 12:56, 18 paź 2007 (CEST)

Jestem też przeciw ilustrowaniu takich haseł. F.G. (dyskusja) 13:08, 18 paź 2007 (CEST)
Ja też. Kiedyś, ktoś umieścił zdjęcie do hasła chuj i zostało on usunięte. Zresztą widzę, że komuś zprawia wyraźną radość opisywanie wulgaryzmów. No cóż ... Aha0 13:38, 18 paź 2007 (CEST)

Według statystyk, z którymi mieliśmy okazję się zapoznać jakiś czas temu, najczęściej odwiedzaną stroną jest hasło chuj -.-'
Ja także jestem przeciwny. To nonsens. Do tego wulgarny. Marcowy zającpomiziaj 15:32, 18 paź 2007 (CEST)

ja nie jestem przeciwna, jest to słownik a nie lekcja religii; cokolwiek moze byc przedstawione jako ilustracja, powinno byc, niezaleznie od tego czy to dom czy chuj. Przykro mi to mowic, ale Polska robi sie coraz bardziej zacofana...(homoseksualizm to choroba?!)...nie wprowadzajmy tego do Wikisłownika. Nie bierzcie tego do siebie, ale nie powinno byc różnicy jakie słowo ilustrujemy. Frizabelaspk2me 18:46, 18 paź 2007 (CEST)

Nie rozumiem, co ma homoseksualizm do wstawiania ilustracji do hasła pizda np? Jestem zdania, że powinniśmy jako słownik zachować pewną powagę i godność a wstawianie ilustracji do haseł wulgarnych to rzecz dobra dla przedszkolaków, których rajcuje narysowanie kutasa na murze.

W ogóle uważam, że ilustracje są zbędne we wszystkich przypadkach, gdy hasło nie wyjaśnia znaczenia słowa, ale mówi tylko, że dane słowo mówi to samo, co inne (czyli w przypadku wulgaryzmów, regionalizmów, slangu). --Derbeth talk 20:04, 18 paź 2007 (CEST)

...bo czy - za przeproszeniem - zbliżenie odbytu jest dla Ciebie ilustracją do hasła cwel? A myślisz, że takie rzeczy są w słownikach obrazkowych? Marcowy zającpomiziaj 21:01, 18 paź 2007 (CEST)
ja tez uwazam, ze fotki powinny byc przy kazdym hasle, niezaleznie od znaczenia... ale przy hasle "cwel" powinien byc co najwyzej cwel :) (nie wiem skad by miala sie gdzies wziac jego fotka, i tu tez latwo o naduzycia :D), a nie zdjecie odbytu z podpisem: to, w co gwalci sie cwela... a co do huja/chuja mozna np. dac jakis biologiczny rysunek z dokladnym opisem pracia... :) takie jest moje zdanie...

pozdro

--Phoenix84 03:40, 19 paź 2007 (CEST)


To co teraz robimy? Są z grubsza 3 wyjścia:

  1. Uznajemy, że skoro większość chce zakazu, to zapisujemy to gdzieś w widocznym miejscu.
  2. Wobec jednego głosu przyzwalającego szukamy konsensusu.
  3. Zostawiamy wątek w spokoju i... ponieważ większość jest i tak przeciw ilustracjom, to te osoby będą usuwać to co im się nie podoba.

Youandme 01:27, 19 paź 2007 (CEST)

a moze jeszcze czwarte: 4: zamieniamy wulgarne ilustracje na niewulgarne (schematy, opisy), gdzie sie da :)... --Phoenix84 03:43, 19 paź 2007 (CEST)

A może przy okazji dowiem się co było wulgarnego lub niewłaściwego w ilustracji w następującej wersji [2]? Czemu została usunięta jeszcze przed zakończeniem powyższej dyskusji i osiągnięciem konsensusu? Nie upieram się przy przywróceniu grafiki, ale uważam, że tam gdzie grafika jest akceptowalna to powinna być niezależnie od wulgarności samego słowa. (Tu zgadzam się z Frizabellą) Proponuję też przyjąć zasadę by Wikisłownik nie był bardziej pruderyjny niż Wikipedia. Jeśli dane hasło na Wikipedii ma ilustrację to i hasłu w Wikisłowniku ona nie zaszkodzi o ile tylko spoglądając na ilustrację można się domyślić zakresu znaczeniowego danego słowa. Przypadek z cwelem jest tu akurat negatywny bo zdjęcie odbytu może sugerować osobie nie znającej polskiego, że cwel jest słowem oznaczającym odbyt. Myślę też, że postawiony problem jest szerszy i chyba nie dotyczy tylko i wyłącznie słów wulgarnych. Delimata 10:14, 19 paź 2007 (CEST)

Ale czemu miałyby służyć takie ilustracje? Wulgaryzmy to zazwyczaj jedynie inne nazwy na rzeczy zdefiniowane przez "normalne" słowa. Np. "wpierdalać - wulg. jeść". Żeby dowiedzieć się dokładnie, co znaczy "wpierdalać", użytkownik nieznający polskiego raczej i tak będzie musiał zajrzeć do "jeść". Identyczna sytuacja jest zresztą z regionalizmami, to zazwyczaj też nie są pełnoprawne hasła, ale krótkie odnośniki typu "zobacz 'jeść'". Dodawanie tam ilustracji to strata czasu a w przypadku haseł wulgarnych działanie szkodliwe. Jak już pisałem, wstawianie ilustracji do wulgarnych haseł to dziecinada, bo to dzieci podnieca zobaczenie na własne oczy tego, co złe i zakazane. Wulgaryzmy są wulgaryzmami dlatego, że to słowa, których nie powinno się używać w normalnych kontaktach z innymi ludźmi, to złe słowa. Jeśli będziemy wstawiali ilustracje do haseł wulgarnych to będziemy pokazywali czytelnikom, że nie traktujemy wulgaryzmów jako po prostu słów, które trzeba z obowiązku opisać, ale że mamy straszną radochę z epatowania wulgaryzmami. Ktoś zaraz wstawi ilustrację do "pierdolić", "jebać", "dupczyć" a może nawet "wycwelić". Albo do "kastracja". Może też zrobić filmik do "masturbacja", wstawić na Commons i wrzucić do hasła obramowane w odtwarzacz online, żeby nikt nie miał wątpliwości, co na filmie jest. Tego chcemy? Do diabła, jesteśmy słownikiem a nie encyklopedią i nie róbmy tu haseł encyklopedycznych. --Derbeth talk 10:40, 19 paź 2007 (CEST)
Odnoszę wrażenie, że traktując pewien zakres słów w odmienny sposób (np. pomijając ich ilustrowanie) podkreślamy właśnie, że są inne. Pokazujemy (sugerujemy), że wulgaryzm jest dla nas czymś innym niż normalnym słowem, że jest słowem którego nie wolno ilustrować. Jeśliby generalnie zrezygnować z ilustracji nie byłoby problemu. Każde słowo byłoby traktowane tak samo. Poza tym chciałbym podkreślić, że na Wikipedii nie każde zdjęcie czy filmik jest wykorzystywane jako ilustracja haseł. To, że ktoś chce się masturbować i zamieszcza to na commons nie ma tu większego znaczenia. Moim zdaniem ilustracja rzetelna dla słowa chuj która byłaby identyczna z ilustracją dla słowa penis a która z kolei byłaby zgodna z odpowiednią ilustracją na Wikipedii (po ustaleniu konsensusu w zakresie trwającej dyskusji na Wikipedii) pokazywałaby, że traktujemy to słowo w sposób obojętny, bezemocjonalny na równi ze słowami pozbawionymi kwalifikatora wulgarności. Moim zdaniem o epatowaniu można mówić w chwili obecnej bo powiedz szczerze jak często zdarza Ci się widzieć by w ciągu kilku dni pod rząd nikt nie dodał jakiegoś wulgarnego hasła? To właśnie dominacja haseł o znaczeniu wulgarnym a nie sposób ich opisania jest w mym odczuciu epatowaniem.Delimata 11:56, 19 paź 2007 (CEST)
Jeszcze Frizabelo co do zacofanych Polaków. Pewnie widzisz w Stanach w sklepach z płytami - co rusz na jakiejś nalepka "Parental advisory, explicit lyrics" itp. bo w którejś piosence parę razy padły przekleństwa. Gry i filmy od razu w USA dostają kategorię wiekową 18+, jeśli tylko pojawi tam się choćby lekka nagość (za to krew może się lać na lewo i prawo). W Polsce nie ma czegoś takiego, mamy jedynie zakaz puszczania nagości w telewizji przed godziną 20. Nie wiem, czy w Stanach można pokazać w ogólnodostępnej telewizji kobiece piersi nawet przed godziną 22. W każdym razie, określone tematy są odbierane jako niestosowne albo wręcz jako tabu - i dziwnym trafem w Europie i USA są to mniej więcej te same tematy. Jako słownik mamy obowiązek nie pomijać żadnych słów (co do których są źródła), ale wstawianie ilustracji wychodzi już poza pracę słownikową. Kulturalny człowiek powinien w sprawie wulgaryzmów zrobić to, co jest obowiązkiem, i nic więcej - bo jeśli ktoś te wulgaryzmy cyzeluje i dopieszcza, to znaczy, że chyba je lubi. Moim zdaniem powinniśmy tworzyć Wikisłownik dla ludzi na poziomie a nie dla tych, których podniecają "kurwy" i "cwele". --Derbeth talk 10:59, 19 paź 2007 (CEST)
Niby nie do mnie ale jednak odpowiem. Człowiek kulturalny powinien traktować wulgaryzm jako część rzeczywistości językowej. To czy lubi wulgaryzmy czy nie nie powinno dominować nad profesjonalnym stosunkiem do tej rzeczywistości. Jeśli człowiek (nawet kulturalny) zajmuje się opisywaniem rzeczywistości językowej to powinien to robić na równi profesjonalnie wobec wulgaryzmów jak i wobec innych słów. Tak samo lekarz internista na równi poważnie powinien traktować schorzenia układu moczowo-płciowego jak i innych układów niezależnie od swej kultury. Jego kultura po prostu nie ma dla tego zagadnienia większego znaczenia a jego zainteresowanie bolącym penisem wynika z jego profesji a nie dlatego, że lubi zajmować się penisami. Delimata 11:55, 19 paź 2007 (CEST)

Przecież piszę, że naszym obowiązkiem niejako jest zajmowanie się również wulgaryzmami z punktu widzenia językoznawczego. Ale wstawianie grafik to już nadgorliwość. Jeśli językoznawca bada słownictwo używane przez młodzież to nie znaczy, że ma nosić koszulkę z napisem "CHWDP" i "rzucać mięsem" w każdym zdaniu. --Derbeth talk 12:04, 19 paź 2007 (CEST)

Nie widzę związku między jednym a drugim. Przecież mówimy o sposobie opisywania haseł a nie okraszaniu takimi ilustracjami stron użytkowników. Jeśli wstawianie grafik jest nadgorliwością to przez konsekwencję powinniśmy w ogóle z ilustracji zrezygnować. Podkreślę jeszcze raz. W moim odczuciu nie powinno być różnic w sposobie opisywania haseł wulgarnych i nie-wulgarnych. Delimata 12:10, 19 paź 2007 (CEST)
I jeszcze odniosę się do dygresji na temat USA. Jakiś czas temu sąd w USA orzekł, że ograniczenie pewnemu młodzieńcowi dostępu do pornografii narusza jego wolność. Podkreślono rzecz jasna, że nie chodzi o pochwalanie takiego dostępu, ale ochrona przed epatowaniem takimi treściami nie powinna naruszać jego swobody wyboru. Delimata 12:10, 19 paź 2007 (CEST)

Rozumiem, że nie miałbyś nic przeciwko wstawieniu grafiki/audio/wideo do jebać? --Derbeth talk 12:22, 19 paź 2007 (CEST)

Delimato, musisz wziąć pod uwagę, że być może kiedyś będziemy mieli innych użytkowników niż dziesięciolatków tworzących na Wikipedii zalążki artykułów o postaciach z gier komputerowych, którzy od czasu do czasu przypadkowo trafiają na Wikisłownik i z podnieceniem wpisują w wyszukiwarkę wulgarne słowa. Dla niektórych ludzi co bardziej bezpośrednie ilustracje są jedynie gorszące. Pomarańcza kiedyś coś o tym mówił, zajrzyj do dyskusji hasła chuj.
Jeżeli jednak uważasz, że takie ilustracje są absolutnie niezbędne, to proponuję, by w hasła opisujące wulgaryzmy wstawiać same linki do Commons z odpowiednim ostrzeżeniem (że niecenzuralne treści, czy coś takiego). Albo dawać grafiki, które mają bardziej "naukowy" charakter, tak jak mówił Phoenix. Marcowy zającpomiziaj 15:46, 19 paź 2007 (CEST)

Chyba nie zostałem zrozumiany. Chodziło przecież o akceptowalne ilustracje, które nadają się do pokazania bez żadnych ostrzeżeń. Szkoda mi czasu na tłumaczenie tego po raz kolejny bo widzę, że nie ma woli kompromisu a jest sporo przeinaczania moich słów (choć wydawało mi się, że wystarczająco szczegółowo wyjaśniłem co mam na myśli), pruderii i udawania, że pewnych tematów nie ma. Wobec powyższego nie widzę sensu ciągnąć tego dalej. Delimata 08:21, 22 paź 2007 (CEST)

Zupełnie niepotrzebnie się denerwujesz i zarzucasz innym użytkownikom pruderię i "udawanie że pewnych tematów nie ma". Zupełnie nie o to chodzi. Moim zdaniem po prostu nie jest możliwe rzetelne (jak tego Delimata się domaga) zilustrowanie wulgaryzmów plikiem graficznym. Dlaczego? Do opisu rzeczywistości służą wyrazy nacechowane neutralnie: jeść, żaba, smok, itp. natomiast funkcją wulgaryzmów nie jest opis rzeczywistości, lecz wyrażenie stosunku do niej, bądź też nadanie wypowiedzi ekspresji. Wulgaryzmy wyrwane z kontekstu tracą funkcję ekspresyjną, choć oczywiście negatywne nacechowanie pozostaje. Ponieważ zatem funkcją wulgaryzmów jest ekspresja a pośrednio wyrażenie stosunku względem rzeczywistości albo wyrażenie emocji (jakie by one nie były) niemożliwe jest dobranie właściwej, rzetelnej (jak tego domaga się Delimata) ilustracji graficznej, ponieważ nie jest możliwe zilustrowanie uczuć ani emocji. W sensie metaforycznym - owszem, ale niestety nie za pomocą obrazka. Na obrazku niemożliwe jest także zaznaczenie ekspresji danego wyrazu, dlatego wklejanie obrazków do wulgaryzmów uważam za całkowicie chybione.

Delimata uważa, iż "ilustracja rzetelna dla słowa chuj która byłaby identyczna z ilustracją dla słowa penis". Niestety, nie jest to - zdaje się - słuszne podejście. Zgoda, obydwa te wyrazy semantycznie rzecz biorąc odnoszą się do tego samego elementu ciała ludzkiego, jednak różnice między nimi są na tyle duże, że niemożliwe jest wymienne użycie jednego bądź drugiego wyrazu w dowolnym kontekście (bo np. w definicji hasła w:penis w wikipedii słowo chuj jednak się nie pojawi). A zatem umieszczanie w obydwu hasłach tej samej ilustracji (niech to będzie fotka penisa) jest niewłaściwe, ponieważ na ilustracji nie widać różnicy miedzy tymi wyrazami. I wracamy do punktu wyjścia: na fotce penisa (jeśli już będziemy kontynuować temat podany przez Delimatę) nie widać ekspresji, którą cechuje się każdy wulgaryzm. Jeśli zatem domagamy się rzetelnego opisu rzeczywistości, wypada przyznać, iż istnieją obiektywne trudności z doborem ilustracji, które będą rzetelnie oddawały semantykę danego wulgaryzmu wraz z nieodłącznym w tym wypadku nacechowaniem ekspresyjnym.

W przypadku hasła wpierdalać dodanie ilustracji mężczyzny jedzącego makaron i podpisywanie mężczyzna wpierdalający makaron bynajmniej nie służy wierniejszemu zilustrowaniu znaczeniu tego wyrazu. Pomijam już kwestię ocierania się o śmieszność, chodzi raczej o całkowitą nieadekwatność. Każdy użytkownik wikisłownika, który zobaczy to zdjęcie, do jego opisu użyje wyrazu nienacechowanego, a więc jeść. Dopiero gdy będzie chciał wyrazić swój stosunek do tego zdjęcia, wikisłownika lub całego świata, użyje wulgaryzmu. Tego niestety nie da się zawrzeć na żadnym obrazku. I zupełnie nie ma to nic wspólnego z pruderią. Qurqa 21:40, 22 paź 2007 (CEST)

Miałem się nie wypowiadać (bo generalnie kończę zabawę w wikisłownik), ale jednak odniosę się do tej wypowiedzi
  1. Co innego znaczenie merytoryczne (ilustrowalne) a co innego nacechowanie emocjonalne (nie było i nigdy nie będzie ilustrowalne). Te dwie rzeczy powinny być traktowane zupełnie osobno. Znaczenie jeść i wpierdalać jest takie samo. Nacechowanie emocjonalne różne. Gdyby znaczenia były różne, to jedno hasło nie odsyłałoby do drugiego.
  2. Postawiony problem był szerszy i dotyczył też haseł neutralnych a czasem wręcz pochodzących z terminologii medycznej i tu właśnie widać pruderię. Nie są to czcze oskarżenia tylko fakt widoczny w niektórych hasłach pozbawionych wulgarnego nacechowania. (Jak zwykle jednak moje słowa przeinaczono choć wyraźnie pisałem wcześniej, że problem jest szerszy.)
  3. Mój sprzeciw budzi natomiast wybieganie niektórych przed szereg i prowadzenie polityki faktów dokonanych. Skoro każdy wg własnego widzimisie usuwa co mu się podoba zanim ktokolwiek zdąży wyrazić swój pogląd to nie widzę sensu prowadzić tego typu dyskusji. Ja nie narzucam innym swojego poglądu tylko staram się dyskutować. Na Wikipedii tego typu praktyki są standardem - tu jak widać nie. Gdy moje zdanie jest ignorowane to jest to dla mnie jednoznaczny sygnał, że nie ma sensu go wyrażać.
To tyle. Żegnam. Delimata 09:28, 23 paź 2007 (CEST)

To chyba rzeczywiście nie ma sensu. Marcowy zającpomiziaj 12:54, 23 paź 2007 (CEST)

Oczywiście (moim zdaniem) nie powinno się prowadzić "polityki faktów dokonanych" i nie powinno się usuwać "materiału ilustracyjnego" nim nie skończy się dyskusja i nim nie została wypracowana reguła. I źle jest, gdy któryś z twórców Wikisłownika czuje, że nie ma sensu zabierać głosu, bo nie jest wysłuchiwany i/lub jest ignorowany. I przykro mi, gdy w wyniku dyskusji odchodzi od nas jeden z twórców Wikisłownika.

W tym wypadku, choć całym sercem byłem po stronie Derbetha i Marcowego Zająca, nie byłem w stanie wnieść żadnych nowych merytorycznych argumentów (odwoływania się do ludzkiej wrażliwości, czy też do milczącej konwencji, która występuje, chyba we wszystkich słownikach). Choćby dlatego, że... scyzoryk otwierał mi się sam w kieszeni przez ponad tydzień na myśl, żeby dyskusję redukować do tematu unifikacji wszystkich haseł ("skoro możemy ilustrować realne znaczenia innych słów/wyrażeń, to czemu nie i w tym przypadku?"). Trudno mi było doszukać się wtedy w słowach Delimaty, tego co chciałby aby zostało dostrzeżone. Może teraz, po paru tygodniach, trochę widzę. Ale wciąż scyzoryk... ("przecież nie to jest istotą sprawy!"). Nie chciałem zaogniać dyskusji, ani rzucać kamieniem za odchodzącym, bo pewnie każda moja wypowiedź wtedy dałaby taki efekt/takie wrażenia (być może teraz też na to wyjdzie, a zaognienie dyskusji jest nieuniknione?), a w konsekwencji i moderować lub podsumowywać ("bo skoro sam ją zainicjowałem..."). Po prostu chyba moja granica chłodnego profesjonalizmu nie jest tak daleko, jakby proponuje Delimata. Może to nawet nieprofesjonalizm lub owa pruderia, ale... nie pretenduję do tego, by być profesjonalistą. Miałbym raczej ochotę nawiązać do innego ideału, do tzw. wysokiej kultury, choć Wikisłownik (jak i Wikipedia) chyba pozostaną jeszcze długo w sferze kultury popularnej.

Dziś znów pojawiła się ilustracja do wulgarnego znaczenia, chodzi o pizdę w znaczeniu usta, a konsensus i ewentualna, odpowiednia reguła, w zasadzie nie został wypracowane. Nie czuję się władny, by usunąć ilustrację, choć... coś mnie trafia. Wciąż trudno mi będzie dyskutować przy okazji wulgarnych znaczeń o problemach teoretycznych (szacuneczek dla Qurgi!), więc... wybaczcie, moją potencjalną nieobecność w takiej dyskusji.

Oczywiście problem jest szerszy (jak zasugerował Delimata). Więc... dla wszystkich, którzy czują, że mają liberalne podejście do ilustrowania... food for mind - niech się zastanowią, czy jeżeli by komuś udało się zilustrować poniższe hasła (proszę się samemu domyśleć o jakie znaczenia chodzi), jak by wyglądały te ilustracje i czy wciąż godziliby się na ich istnienie w Wikisłowniku. W zasadzie to takie ćwiczenie dla wszystkich chętnych, którzy chcą zbadać coś co określiłbym: "gdzie jest moja granica profesjonalizmu?" i/lub "jak daleko sięga mój liberalizm?". Oto propozycje:

<przygnębiony> Youandme 13:40, 7 lis 2007 (CET)

Co do polityki faktów dokonanych - status quo był taki, że ilustracji w wulgarnych hasłach nie ma i to Delimata był tym, który wzorem anonimowego edytującego zaczął wstawiać ww. ilustracje, to on bez dyskusji naruszył status quo. Ja jestem nie tylko przeciwko wstawianiu ilustracji do haseł wulgarnych, ale też slangowych, potocznych i ogólnie - haseł, w których słowa się nie definiuje, a jedynie odsyła do innego hasła. To niepotrzebna nadmiarowość; skoro wstawiamy do takich haseł {{zotlum}} i usuwamy z nich tłumaczenia, to tak samo możemy zrobić z grafikami. Moim zdaniem uleganie poglądom, że "wszystkie hasła są równe" jest bzdurne, bo słowa z natury nie są równe, i powoduje tylko wiązanie sobie samemu rąk w redagowaniu słownika. --Derbeth talk 16:58, 7 lis 2007 (CET)

Nie wiem czy ktoś tu liczył, że może wycierać sobie gębę moim nazwiskiem uważając, że tego nie dostrzegę? Przypadkiem jednak zauważyłem i odpowiem z nadzieją, że nie będę już tu więcej przywoływany jako temat dyskusji (Mówiąc wprost nie życzę sobie tego).
  1. Twierdzenia sformułowane przez przedmówcę są niestety kłamstwami. "Status quo" był taki, że nie było zasad, których wypracowaniu miała, jak kiedyś mniemałem, służyć niniejsza dyskusja. Zasady pisała więc praktyka. W takiej sytuacji normalne edycje naruszają "status quo" niebytu ale nie naruszają tworzonych reguł. Podejmując dyskusję należało jednak poczekać na jej zakończenie (albo najpierw usunąć a dopiero potem ją podejmować). Inaczej taka dyskusja po prostu nie ma sensu. Bo po co dyskutować o czymś co i tak każdy robi wg własnego widzimisię? Ja w tym sensu nie widzę.
  2. Hasła oczywiście nie są równe bo są to różne słowa, jednakowe jednak może (lecz nie musi, zależnie od przyjętych reguł) być podejście do sposobu opisywania słów.
  3. Każda reguła nakłada pewne ograniczenia. Wiązaniem rąk i utrudnianiem pracy nazwałbym jednak zmuszanie się do usunięcia tego co ktoś w dobrej wierze stworzył. Chodzi zwłaszcza o usuwanie "w imię zasad" a nie w imię rzeczywistego naruszenia norm obyczajowych.
  4. Jeszcze raz chciałbym podkreślić, że nie jest dla mnie problemem, że ktoś się ze mną nie zgadza. Nie zaakceptuję jednak sytuacji w której jedni uważając się za lepszych i wszystkowiedzących ignorują zupełnie dyskusję, dyskutujących i ich argumenty wymagając jednocześnie posłuszeństwa od innych. Zdanie takich osób na temat "bzdurności" cudzych poglądów niech samo świadczy o ich podejściu do innych użytkowników i sposobie dyskutowania.
Daniel Delimata

Powiem krótko: robisz z siebie pajaca, wydając nam rozkazy dotyczące używania twojego pseudonimu. Robisz żałosne demonstracje, liczysz na czyjąś litość? Nie będę dyskutował takim językiem, jakiego nie przestałeś używać od rejestracji i dodam jeszcze, życzyłbym sobie już cię tu więcej nie zobaczyć. --Derbeth talk 20:06, 8 lis 2007 (CET)

Odpowiedź godna administratora... Bez komentarza... --Equadus 20:16, 8 lis 2007 (CET)

Ej - Derbeth - hold your horses. Możemy spierać się o kwestie merytoryczne, ale żeby od razu po nazwisku? Aha0 20:26, 8 lis 2007 (CET)


Po przeczytaniu całej dyskusji napiszę moje zdanie. Nie mam zamiaru zagłębiać się w filozoficzne znaczenie słów. Po prostu - tworzymy słownik. Uważam, że w ZTH powinien być dopisek, że nie ilustrujemy wulgaryzmów. Uważam, że najlepiej całą sprawę wyraził Derbeth. Całkowicie podpisuję się pod jego wypowiedziami w tym temacie. Ilustracje wulgaryzmów podniecają dzieciaków. Miejmy trochę poszanowania do siebie i do innych i po prostu trochę... kultury. Doprowadzimy do tego, że w haśle zagłębiać będzie ilustracja kutas zagłębiający się w piździe. Uważam, że Delimata podaje jakieś nadzwyczaj wykwintne argumenty. Wikisłownik nie ma być jakimś super-hiper-mega świetnym słownikiem, który specjalną opieką otacza obcokrajowców, którzy nie będą wiedzieli i nie domyślają się, co znaczy pierdolec, kurwa, ojcojebca, jeśli pod nos nie podamy im fotki. To narusza dobry smak. Więcej osób opowiada się za nie ilustrowaniem, więc jeśli nie padną nowe i silniejsze argumenty, to dopiszę zasadę do ZTH. --Equadus 20:32, 4 sty 2008 (CET)

[edytuj] DerbethBot

Zrobiłem właśnie mały testowy rozruch bota. Możecie zajrzeć do jego edycji i zobaczyć, jak się sprawuje. Uwagi?

Przypominam, że kod źródłowy jest dostępny do przeglądania. --Derbeth talk 03:21, 11 lis 2007 (CET)

Nie wnoszę sprzeciwów. Od siebie zaproponuję comiesięczne aktualizacje statystyk. --Equadus 03:30, 11 lis 2007 (CET)


[edytuj] Temat miesiąca

Wnoszę o wycofanie tej inicjatywy.

Totalny brak ruchu... Tylko proszę nie pisać, że mamy to zostawić, bo będziemy to robili. Wszyscy wiemy, że nie będziemy... Temat "Film" praktycznie od początku października nie został tknięty (poza revertami). Jest za mało ludzi i czasu żeby zajmować się tak, jakby nie było, obszernym pomysłem. Comiesięczne robienie słowników tematycznych widać nie jest naszą mocną stroną. --Equadus 13:10, 21 lis 2007 (CET)

Jak uważacie? --Equadus 19:58, 22 lis 2007 (CET)
No kilka nam wyszło... Może zmienić taktowanie, tj. nie "co miesiąc", a "kiedy skończymy poprzedni"? // tsca [re] 21:18, 22 lis 2007 (CET)
"kiedy skończymy poprzedni" - obecne tendencje pokazują, że to będzie bardzo długo. Może lepiej, żeby po prostu "każdy sobie rzepkę skrobał"? Niech każdy sobie robi słowniki tematyczne, jakie będzie chciał, a z czasem porobi się wersje dla innych języków. Naprawdę nie widzę tej inicjatywy na Stronie głównej. --Equadus 21:41, 22 lis 2007 (CET)
Nadal podoba mi się pomysł, ale jak jestem jedna do rosyjskiego, to nie jestem w stanie robić wszystkiego :( A większość ma tak samo jak ja... Może zróbmy myk i powieśmy na głównej stronie coś, co jest dopracowane? Tak żeby się czymś pochwalić. Zapewne dopisać zawsze coś się da, a będzie "ładnie". Nie wiem, jak inni, ale nie chcę jeszcze uznawać porażki fajnej inicjatywy. Z drugiej strony jestem świadoma tego, że za słowniki tematyczne prędko się nie zabiorę - parę pilniejszych rzeczy czeka na mnie tutaj. Rovdyr [łubudubu] 22:03, 22 lis 2007 (CET)

hmm nie zauważyłam zebysmy doszli do jednoznacznego zdania na temat usuniecia tego ze strony glownej, wiec dlaczego zniklo? Frizabelaspk2me 04:07, 1 gru 2007 (CET)

Bo nikt się tym nie zajmuje. Equadus 20:31, 2 gru 2007 (CET)

[edytuj] MIRNALIA

Trafiłem na niego przypadkiem, ponieważ była na nim mapa Polski z Wikipedii, na kŧórej widniał napis Republika Czeska a nie Czechy. Błąd (naprawdę ciekawe uzasadnienie) na wiki jest już poprawiony - to już jest cyzelowanie :) - ale link do bloga podsyłam. Może kogoś zainspiruje, zaciekawi, spowoduje refleksję. Oto on http://mirnal.neostrada.pl/ Pozdrawiam Przykuta 23:20, 30 paź 2007 (CET)

Ja się tego pana boję... Marcowy zającpomiziaj 19:26, 1 lis 2007 (CET)
Hm, po zerknięciu stwierdzam, że należy podchodzić do tego z dużą rezerwą. Jeśli ktoś gani Radę Języka Polskiego za pomijanie cudzysłowów wokół nazwy ustawy i każe zmieniać "(historia sztuki) Kraków" na "Kraków, historia sztuki" to jest to dla mnie pójście w puryźmie językowym bardzo blisko granicy absurdu. Odradzam korzystanie z tej strony do poprawiania Wikisłownika, gdyż to de facto jest original research, czyli stwierdzenia tego pana, które nie znajdują szerszego uznania. No, chyba, że będziemy korzystać z fragmentów, gdzie autor nie udowadnia, że wszyscy poza nim się mylą, a tylko egzekwuje stosowanie uznanych reguł. Jak dla mnie jednak strona nadaje się jednak głównie jako element cyrkowego gabinetu niesamowitości i przestroga dla niektórych, czym może stać się puryzm językowy (pod tym kątem mam zamiar przejrzeć stronę i wyciągnąć dla siebie wnioski ;) --Derbeth talk 19:41, 1 lis 2007 (CET)

To nie jest puryzm językowy. Puryzm językowy to jest na Islandii i ja osobiście jestem jak najbardziej za takim puryzmem ^^ To jest raczej hiperpoprawność połączona z niezdrową chęcią zabłyśnięcia, taki Pietras-stajl. Marcowy zającpomiziaj 20:37, 1 lis 2007 (CET)

Nie. Hiperpoprawność to nie to. To co najwyżej maniakalna poprawność. O. Marcowy zającpomiziaj 20:47, 1 lis 2007 (CET)

Panowie! Przez wiele lat zamieszczam na witrynie MIRNALIA dostrzeżone błędy. Znalazłem i omówiłem już setki, jeśli nie tysiące gaf. Także popełnione przez RJP. Ktoś przelotnie tam zajrzał i stwierdził *każe zmieniać "(historia sztuki) Kraków" na "Kraków, historia sztuki" to jest to dla mnie pójście w puryźmie językowym bardzo blisko granicy absurdu*. Dlaczego nie dostrzegł poważniejszych błędów i nie omówił ich? Zresztą - pisze o błędach, a sam zalicza wpadkę "w puryźmie"? Przy okazji - co sądzić o składni "(historia sztuki) Kraków"? Nazwa dziedziny w nawiasie? Nie przesadzajmy! Jeszcze czegoś takiego moje oczy nie widziały... Mirosław Naleziński

[edytuj] Zgłoś błąd w haśle

Na Wikipedii w menu bocznym istnieje coś takiego. Myślę, że w słowniku także byłoby to przydatne. Dyskusja nie zawsze sugeruje, że tam można zgłosić problem, a link w menu "Zgłoś błąd w haśle" wyraźnie daje do zrozumienia, że tam właśnie może zgłosić swoje uwagi ktoś, kto nie zna mechanizmów wiki, nie potrafi edytować lub po prostu nie chce poprawić. Po to byłaby taka strona. Jakieś uwagi? --Equadus 22:13, 13 sty 2008 (CET)

Pomysł mi się podoba, jestem za. Rzeczywiście nieobeznana osoba może czuć się nieco zagubiona w przestrzeni wiki. Rovdyr [odp.] 22:22, 13 sty 2008 (CET)

Myślę, że to całkiem dobry pomysł, choć wymaga, zdaje się, doprecyzowania, względnie dostosowania do potrzeb wikisłownika. Pomysł jest o tyle dobry, że uwagi odnośnie błędów, zgłaszane na dyskusji hasła nie zawsze są uwzględniane przez twórców haseł, bo może się zdarzyć, że np. po prostu je przeoczą. Mam jednak wątpliwość, co w przypadku wikisłownika należałoby umieszczać w dyskusji, a z jakimi problemami zgłaszać się do zgłoś błąd w haśle. Bo, zdaje się, są to rozwiązania alternatywne i poniekąd równoprawne. Czy chodziłoby tylko o ułatwienie dla osób nie orientujących się w mechanizmach wiki? Qurqa 22:51, 13 sty 2008 (CET)

"Zgłoś błąd" byłoby dla nieobeznanych. Intuicyjnie (tak mi się wydaje) w przypadku zauważonego błędu, szukałbym przycisku w stylu "błąd?", "zgłoś błąd" czy coś w tym guście. Jeśli na stronie "Zgłoś błąd" zgłoszenie wisiałoby zbyt długo, to przeniosłoby się je do dyskusji hasła. "Zgłoś błąd" służyłoby do szybkiego, doraźnego zgłoszenia i naszej reakcji (poprawki). --Equadus 00:04, 14 sty 2008 (CET)
Może taki link: "Zgłoś błąd/poprawkę"? Co Wy na to? --Equadus 00:23, 15 sty 2008 (CET)

[edytuj] Betawiki: better support for your language in MediaWiki

Dear community. I am writing to you to promote a special wiki called Betawiki. This wiki facilitates the localisation (l10n) of the MediaWiki interface. You may have changed many messages here on Wikipedia to use your language for your language profile, but if you would log in to for example the English language Wiktionary, you would not be able to use the interface as well translated as here. Infact, of the 1792 messages in the core of MediaWiki, 1568 messages have been translated. Betawiki also supports the translation of messages of over 75 extensions, with 981 messages.

If you wish to contribute to better support of your language in MediaWiki, as well as for many MediaWiki extensions, please visit Betawiki, create an account and request translator priviledges. You can see the current status of localisation of your language on meta and do not forget to get in touch with others that may already be working on your language on Betawiki.

If you have any further questions, please let me know on my talk page on Betawiki. We will try and assist you as much as possible, for example by importing all messages from a local wiki for you to start with, if you so desire.

You can also find us on the Freenode IRC network in the channel #mediawiki-i18n where we would be happy to help you get started.

Thank you very much for your attention and I do hope to see some of you on Betawiki soon! Cheers! Siebrand@Betawiki 00:43, 21 wrz 2007 (CEST)

[edytuj] Wikikonkurs zaprasza

Wikikonkurs trwa!
Prosimy zgłaszać wnioski po zapoznaniu się z regulaminem.

I znów wakacje! Zapraszam do wzięcia udziału w Wikikonkursie, na pewno latem będziecie w różnych ciekawych miejscach, które warto opisać, sfotografować. Ci, którzy nie wyjeżdżają, a właśnie teraz mają więcej czasu, mogą ze środków Wikikonkursu zakupić książki, albumy, z których będą korzystać przy opracowywaniu artykułów. Na pewno macie jeszcze wiele innych wspaniałych pomysłów.
Czekamy na Wasze propozycje!
pozdrawiam wakacyjnie Jadwiga 13:08, 11 lip 2007 (CEST)

[edytuj] Raz, dwa, trzy, teraz Ty :)

Część ludkowie - przesiaduję teraz bardziej w Wikinewsach, ale jeszcze tu wrócę ;) Ale chwilowo tu mnie zawiało, bo prawie, że na gwałt potrzebujemy ludzi, którzy wzięliby nieco pieniędzy ze stowarzyszenia :D, albo mają pomysły na co można kasę wydać. To nieduże pieniądze, ale myślę, że w następnym roku będą większe. Hej ho - lecę dalej szukać dobrych dusz, które by potrzebowały gotówki na wsparcie swoich projektów. Przykuta 01:35, 12 paź 2007 (CEST)

[edytuj] Expressivo

Wiadomośc głosowa ;) --joystick [::ש::] 01:28, 9 lis 2007 (CET)

Kilka próbek: słownik, dzisiaj, zjeżdżać, Szczebrzeszyn

Widziałem kilka filmików na YouTube z użyciem właśnie tego syntezatora mowy (ale w wersji męskiej). Nie czyta to za dobrze... Znaczy się - jak na komputer to bardzo dobrze. Lecz my potrzebujemy naturalnej wymowy, a nie komputerowej imitacji. Nie jestem przekonany do użycia tego na Wikisłowniku... --Equadus 08:31, 9 lis 2007 (CET)

Ja szczerze mówiąc także jestem konserwatywny w tym względzie ;] Chociaż można by spróbować kilka haseł. Marcowy zającpomiziaj 12:28, 9 lis 2007 (CET)

Gdyby było zapotrzebowanie to mogę zrobić szablon, który tworzyłby linka automatycznie. Przykładowe wywołanie wygladałoby tak: {{say|pl|hasło}}. Jeśli zaś chodzi o jakość to oczywiście link byłby opisany, iż wymowa jest generowana przez syntezator mowy i może nieznacznie odbiegać od wymowy rzeczywistej. Mimo wszystko jestem zaskoczony jakością, bo do tej pory syntezatory mowy - zwłaszcza dla języka polskiego - to był koszmar. Nie wiem czy zwróciliście uwagę ale głos żeński tego syntezatora o wiele lepiej oddaje rzeczywistą wymowę. Męski ma jeszcze duże problemy z płynnoscią przy akcencie, szczególnie przy długich słowach. --joystick [::ש::] 13:46, 9 lis 2007 (CET)
Fakt, żeński jest lepiej dopracowany... I głos ładny :) --Equadus 16:30, 9 lis 2007 (CET)

Gdzieś czytałem, że są obiektywne, naukowo potwierdzone względy, dla których syntetyzowany głos kobiecy brzmi lepiej niż męski. --Derbeth talk 14:11, 10 lis 2007 (CET)


Myślę, że temat można uznać za zamknięty. Potrzebna nam naturalna wymowa. Linki do strony tego syntezatora nie mają większego sensu, bo autorzy serwisu coś zmienią albo przestaną udostępniać próbki głosu i link już nie będzie działał. ---Equadus (odpisz) 06:50, 30 sty 2008 (CET)

[edytuj] Pokrewne

Tak się ostatnio zastanawiałem, co my właściwie mamy wpisywać w tych pokrewnych. Jak dotąd wisywaliśmy wyłącznie słowa pokrewne... no... że tak powiem... morfologicznie. Słowa z tym samym rdzeniem, tyle że innymi końcówkami, przedrostkami, przyrostkami i takimi.
I teraz moje pytanie: czy do tej sekcji nadają (nadawałyby się) także słowa spokrewnione etymologicznie? Na przykład polskie słowa kościół i kasztelan. Oba są pochodnymi łac. castellum, z tym, że pierwsze dostało się do języka polskiego przez czeski, a drugi przez inny język (może niemiecki, a jak czeski, to pewnie w innym okresie). W każdym razie nie każdy posądziłby je o pokrewieństwo na pierwszy rzut oka, nie tak jak słowa widzieć, widzenie i widmo. To są jednak dwie różne płaszczyzny pokrewieństwa, żę się tak gustownię wyrażę. Marcowy zającpomiziaj 23:48, 28 gru 2007 (CET) Nie chcę przez to powiedzieć, że tylko czekam na pozwolenie, by zacząć jak szalona pani Jadzia z Rejkiawiku uzmysławiać społeczeństwu w co drugim haśle pokrewieństwo etymologiczne. Znam tylko pojedyncze przykłady. Ale myślę, że to dość istotna kwestia ;]

No więc ja zasunę odpowiedzią książkową:
  • Rodzina wyrazów (gniazdo słowotwórcze). Jest to grupa wyrazów wywodzących się od jednego wyrazu rdzennego, czyli rdzenia. Rdzeń jest częścią wspólną dla wszystkich wyrazów należących do danej rodziny. Może on pojawiać się w formie niezmienionej (np. ryba, rybka, rybny, rybak, rybacki, narybek) lub przyjmować formy oboczne (np. kwiat, kwietnik, kwiecisty). Słowa tworzące rodzinę wyrazów to wyrazy pokrewne (...)
  • Wyrazy pokrewne. Są to wyrazy należące do jednej rodziny wyrazów, połączone ze względu na podobieństwo formalne i znaczeniowe. Wszystkie wywodzą się od jednego wyrazu rdzennego, a więc mają wspólny rdzeń. Wyrazami pokrewnymi są np. takie wyrazy, jak: czytać, czytelnia, czytelnik, czytanka, odczytać, odczyt itd.
Oba hasła pochodzą z: Słownik nauki o języku, D. Podlewska, I. Płóciennik; wyd. PARK, Bielsko-Biała 2003, ISBN 83-7266-232-0
Tak więc uważam, że pokrewieństwo etymologicznie powinniśmy znieść na dalszy plan. --Equadus 08:15, 29 gru 2007 (CET)

Aha, no to dobrze. Marcowy zającpomiziaj 13:22, 29 gru 2007 (CET)

[edytuj] grafiki

czy myslicie, zeby moze zrobic jakas regule, ze gdy haslo, jest w kilku jezykach, by grafike wstawiac tylko w pierwszym jezyku, jak np w banana, a nie tak jak tu: Adelaide, wyglada to troche napaćkanie.. chyba, ze w roznych jezykach slowo znaczy co innego, to wtedy dodajemy kilka grafik, jak tu: car, co myslicie? Frizabela 23:46, 16 cze 2007 (CEST)

Adelaide w ogóle nie powinno istnieć w obecnej formie - hasła o nazwach własnych tworzymy tylko w językach oryginalnym i tych, które mają tę nazwę inną, niż oryginalną.
Co do grafik, IMO nie, wstawiajmy we wszystkich językach, bo w zasadzie nie czyta się takiego hasła od góry do dołu, a tylko konkretną sekcję. Można też do konkretnej sekcji w środku strony linkować tak, że czytelnik nie zobaczy nawet góry strony (np. kat). Inna rzecz, że warto używać różnych grafik, niekoniecznie tej samej trzy razy... // tsca [re] 23:56, 16 cze 2007 (CEST)

ok, to moze pozmieniajmy zdjecia w tym kacie ;p Frizabela 23:58, 16 cze 2007 (CEST) //tak przy okazji, co tam sie stalo, ze polowa szablonow jest obcieta do krotszej wersji?? Frizabela 00:00, 17 cze 2007 (CEST)

To jedno z pierwszych haseł w historii Wikisłownika - powstało w kwietniu 2004, wtedy trybiki dopiero zaczęły się rozkręcać, stąd taki wygląd tego kata. // tsca [re] 00:03, 17 cze 2007 (CEST)

A według mnie gdy na stronie jest kilka grafik tego samego to wszystkie obowiązkowo powinny być takie same. Bo wtedy strona będzie się dużo krócej ładować (co ma duże znaczenie przy częstych przeciążeniach serwerów Fundacji; jeśli ktoś chce tylko szybko sprawdzić znaczenie to nie może czekać 30 sekund na stronę!) a poza tym będzie na pierwszy rzut oka widać, że słowo ma to samo znaczenie w kilku językach. Proponuję zapisać to w zasadach ilustrowania. --Derbeth talk 10:21, 17 cze 2007 (CEST)

Także uważam, że jeśli na jednej stronie jest kilka języków oznaczających to samo, to każda sekcja powinna mieć grafikę. Czy taką samą – to bym zostawił upodobaniom edytora. ---Equadus (odpisz) 08:21, 2 lut 2008 (CET)

[edytuj] Rzecz o przykładach

Chciałbym tu poruszyć temat przykładów w hasłach polskich i obcojęzycznych. Spotykam często przykłady, które nie są zdaniami ani nawet równoważnikami zdań. Według panującej -wydaje mi się- tendencji, przykład obcojęzyczny powinien wyjaśniać polskojęzycznym użytkownikom kontekst użycia danego hasła, a przykład polski ułatwiać to samo obcojęzycznym, zaglądającym tutaj użytkownikom. Częste używanie czasownika być -lub jego odpowiedników w językach obcych- nie bardzo przyczynia się do ułatwienia tego zadania, gdyż semantycznie jest to czasownik raczej pusty -jeżeli można tak powiedzieć-, a jedynie odpowiada logicznie matematycznemu znakowi równania: Janek jest PolakiemJanek = Polak. Trudno jest uwolnić się od tej praktyki, gdy mamy podać przykład jakiegoś przymiotnika, ale w innych przypadkach jest to możliwe i pożądane. Proszę o opinie Szanownych Wikisłownikowców :) --Richiski 16:56, 6 sty 2008 (CET)

Rzeczywiście. Spotykałem czasem zbyt proste przykłady. Nie było ich jednak zbyt wiele, jak np. [3]. Jeśli widziałem jakiś podany przez Ciebie przykład w obcojęzycznym haśle, to zostawiałem, bo stwierdzałem, że lepszy taki przykład niż żadny. Warto jednak pomyśleć minutkę nad przykładem lepiej obrazującym znaczenie. --Equadus 18:38, 6 sty 2008 (CET)

[edytuj] Lingro

Podrzucam, jeśli jeszcze nie widzieliście: http://lingro.com/ - na licencji cc-by-sa 3.0 Co ciekawe - jest też en->pl i pl->en. Babelfish to już historia ;) Nie zachwalam, po prostu znalazłem, ale myślę, że inicjatywę warto odnotować. Przykuta 21:47, 22 lis 2007 (CET)

Znamy, znamy. Chociaż dopiero teraz zauważyłem, że jest więcej kombinacji niż te na stronie głównej. --Derbeth talk 21:53, 22 lis 2007 (CET)

[edytuj] 1% na Wikipedię

Otwieramy akcję promocji 1% na Stowarzyszenie Wikimedia Polska, które aktywnie wspiera uczestników projektów Fundacji Wikimedia. Proszę kogoś z administratorów o wstawienie na stronę MediaWiki:Sitenotice treści:

<div style="font-style:normal; font-size: 8pt; text-align:center; line-height: 1.7em;">
1% podatku dla Wikipedii - 100% wiedzy dla Ciebie. [http://opp.wikimedia.pl Podaruj nam 1% swojego podatku dochodowego.]</div>

Myślę, że to ważne dla nas wszystkich. Sp5uhe 18:30, 29 sty 2008 (CET)

To ma być na Wikipedię, a Wikipedia nie ma tego w Sitenotice. Może się wstrzymajmy z tym. ---Equadus (odpisz) 18:41, 29 sty 2008 (CET)
OK., na IRCu w końcu ktoś odpowiedział. ---Equadus (odpisz) 18:43, 29 sty 2008 (CET)

[edytuj] problem z językiem

do jakiego jezyka przydzielic np. terminy muzyczne (np. appassionato, crescendo - lacina?), terminy zwiazane z winiarstwem, jak np. rodzaje win czy inne (np. retsina, rosoglio)? czy w ogóle takie nazwy roznych rzeczy, o ktorych rzadko sie slyszy. Equadus 14:27, 19 mar 2007 (CET)

Uważam, że jeżeli nie mają odpowiednika w języku polskim, a są w nim zapożyczeniami, należy dodawać je do kategorii język polski. Marcowy zając 14:42, 19 mar 2007 (CET)

Z tego co się orientuję, to terminy muzyczne typu appassionato, crescendo, pochodzą z języka włoskiego. Są to słowa występujące w języku polskim jako coś w rodzaju technicznego słownictwa związanego z muzyką, ale są to też słowa istniejące we współczesnym języku włoskim, gdzie występują również w kontekstach nie związanych z muzyką. Tak że wydaje mi się, że tego typu hasła trzeba umieszczać i w słowniku polskim, i włoskim. Pewnie podobnie jest z nazwami win, choć tu pewnie częściej będziemy mieli do czynienia z nazwami regionów we Francji, Hiszpanii, Grecji czy we Włoszech, czyli z rzeczownikami będącymi nazwami własnymi. I w tym przypadku hasła tego typu powinno się chyba umieszczać w słowniku języka polskiego i w słowniku języka, z którego pochodzi nazwa omawianego wina. Mam nadzieję, że dobrze zrozumiałem Twoje pytanie, Equadus, i że ta moja wypowiedź ma dla Ciebie jakąś wartość i sens. :) Pomarańcza 14:49, 19 mar 2007 (CET)

pewnie że ma :) Equadus 14:52, 19 mar 2007 (CET)
Będziemy trzymać się tej reguły też dla innych haseł, tak ? Tak jak z vis a vis było.....Ja jestem za.--Ślepiec !? 18:20, 19 mar 2007 (CET)

Propozycja Pomarańczy wydaje mi się dobra. Inne propozycje? ---Equadus (odpisz) 03:03, 5 lut 2008 (CET)

Również uważam, że propozycja Pomarańczy jest sensowna. Rovdyr [odp.] 03:29, 5 lut 2008 (CET)

[edytuj] prefiksy i inne -iksy

Zastanawia mię kwestia haseł z prefiksami. Robimy oddzielne hasło dla entgegen i entgegen-, czy nie? Przyimek entgegen łączy się z czasownikami zamieniając je w czasowniki rozdzielnie złożone i nie wiadomo właściwie, czy jest sens robić osobne hasło dla entgegen jako prefiksu, skoro jego znaczenie jest wyjaśnione w haśle o przyimku.
Podobnie się ma sprawa z przeciwieństwami tworzonymi przy pomocy przedrostków nie/nie-, un/un- itd. Co o tym sądzicie? Marcowy zając 23:05, 8 lut 2007 (CET)

No właśnie - czasowniki rozdzielnie złożone! W jidysz też są. Co mam z nimi czynić? --joystick talk 00:04, 9 lut 2007 (CET)

Niewątpliwie zarówno w niemieckim jak i w jidysz są czasowniki rozdzielnie złożone, które z przedrostekiem zyskują inne znaczenie, tak jak fangen znaczy łapać, a anfangenrozpoczynać. Ale już entgegenlaufen znaczy po prostu wybiegać naprzeciw :|
Nawiasem mówiąc - w niemieckim Wiktionary te czasowniki w stylu entgegenlaufen, entgegentreten są traktowane jako osobne hasła (a przynajmniej są linki do nich). Marcowy zając 00:32, 9 lut 2007 (CET)

Czyli אויסמישן jest poprawnie skonstruowanym hasłem. OK. Tego bedę się trzymał --joystick talk 01:04, 9 lut 2007 (CET)
W kwestii "entgegen" się nie wypowiem, bo nie znam niemieckiego. Jeśli zaś chodzi o antonimy tworzone przy pomocy przedrostka "nie", to jestem za tworzeniem z tych antonimów oddzielnych haseł. Rzecz w tym, że antonimy tego typu mogą posiadać pewne specyficzne odcienie znaczeniowe, które nie występują w wyrazie podstawowym - i odwrotnie. Weźmy za przykład parę "wielki/niewielki". Mówimy "wielki pisarz", ale nie powiemy przecież "niewielki pisarz". Problem polega na tym, że np. podczas linkowania polskiego tłumaczenia w haśle obcojęzycznym tego typu specyficzne odcienie znaczeniowe bardzo trudno wychwycić od razu, tak że często trudno jest zdecydować, jak podlinkować dany antonim: niewielki czy niewielki.
W kwestii tworzenia haseł z przedrostków (nie czy nie-?), to wydaje mi się, że argument tsca o łatwiejszym linkowaniu nie wydaje mi się rozstrzygający. Pomarańcza 00:54, 9 lut 2007 (CET)
Mówimy "wielki pisarz", ale nie powiemy przecież "niewielki pisarz".
Przecież właśnie dlatego w haśle "wielki" antonim "[[nie]][[wielki]] ma oznaczenie "(1.1)", a nie "(1.4)" ani "(1)". Nie bardzo więc rozumiem argument... - bo przeciwnie, takie linkowanie daje większy pogląd na zakres znaczeniowy i użycie słowa pokazując na tacy, że zaprzeczenie słowa przez nie- ogranicza jego użycie. Gdyby linkować do hasła niewielki, to powie to użytkownikowi mniej... Bo w "niewielki" będzie mniej znaczeń, a antonimem oczywiście będzie "wielki", co właśnie zasugeruje, że jeśli niewielki<-- -->wielki, to i wielki<-- -->niewielki. tsca [re] 01:59, 9 lut 2007 (CET)

Tak, bo dałem tu chyba zły przykład - przykład, w którym akurat wyraz podstawowy ma to specyficzne znaczenie (wielki pisarz), a jego antonim żadnego specyficznego znaczenia nie posiada. Problem byłby, gdyby było odwrotnie, tzn. gdyby to antonim zaczynający się na "nie" posiadał takie specyficzne znaczenie. Myślę, myślę... No, powiedzmy para "winny/niewinny". Mówi się "niewinne dziecko", "niewinny uśmiech". Przeciwieństwem tych wyrażeń nie będzie "winne dziecko", "winny uśmiech". No i teraz linkuję sobie dajmy na to zdanie: "Żona Józka była niewinna jak dziecko i zawsze miała na twarzy niewinny uśmiech". Zgodnie z obecną zasadą słowo "niewinna" podlinkuję "nie+winny", a nie "niewinny" i użytkownik słownika zostanie przeniesiony do hasła "nie" i do hasła "winny", które nie posiada akurat tego znaczenia będącego zaprzeczeniem "niewinności" w sensie "czystości duchowej, nieświadomości zła, naiwności". Chodzi mi o to, że w trakcie linkowania takiego zdania muszę być świadomy wszystkich znaczeń słowa "winny" i wszystkich znaczeń słowa "niewinny", żeby nie popełnić błędu, co się wiąże z koniecznością długotrwałego wertowania słownika języka polskiego, a to utrudnia i opóźnia tworzenie hasła. Ten przykład z niewinnością też być może nie jest idealny, bo to znaczenie dość łatwo jest wychwycić, jest to znaczenie raczej oczywiste, ale istnieją słowa, w których to specyficzne znaczenie wychwycić będzie trudniej i wtedy prawdopodobieństwo niewłaściwego podlinkowania będzie większe. No ale to nie jest aż taki wielki problem, żebym się tu teraz tygodniami upierał, gryzł ziemię z wściekłości, czepiał traw. Po prostu sygnalizuję problem. Możemy zostać przy tym co jest. Ma to również swoje zalety, bo, jeśli dobrze zrozumiałem, chodzi właśnie o to, żeby w antonimach zaczynających się na "nie-" pisać nie wszystkie znaczenia, które przecież już zostały wypisane w słowie podstawowym, lecz tylko znaczenia jednostkowe, specyficzne, obecne tylko w tym antonimie zaczynającym się na "nie-". Jeśli tak, to ma to ręce i nogi i może rzeczywiście zostawmy to tak, jak jest. Linkowanie zawsze można zmienić, jak już się człowiek połapie, że popełnił błąd. A poza tym nie chcę się kłócić z tsca, bo zaraz znowu wylezie całe moje nieuctwo. :) Pomarańcza 02:40, 9 lut 2007 (CET)

Hmm... tak więc istnieją nie-słowa (czyli słowa z "nie-" na początku, ach ta germańska maniera :P), które spokojnie można podlinkować oddzielnie jak i słowa, dla których należy tworzyć osobne hasła. Może trzymajmy się tego, że tam, gdzie się da, dążymy do rozdzielenia zaprzeczenia z przymiotnikiem, a jeśli nie, to robimy osobne hasło. Na wyczucie, tak jak przy tych sprawach z kolokacjami i frazeologią. To i tak nie da się zmieścić w ramach jakichś reguł, ino się bałagan zrobi, hm? Marcowy zając 13:33, 9 lut 2007 (CET)
Właśnie! Niech będzie po zającowemu, bo się tu zamotamy w niepotrzebne rozważania na tak wysokim poziomie abstrakcji, że już sami nie będziemy wiedzieć, o co nam chodzi. Czyli linkujemy, jak przykazał tsca: "nie" oddzielnie, "słowo" oddzielnie. A hasło z przedrostkiem tworzymy bez kreseczki, czyli nie. Ja się na to wszystko zgadzam. Pomarańcza 14:12, 9 lut 2007 (CET)

Kurczę, a ja już w drodze do domu zdążyłem w myśli napisać pół ekranu odpowiedzi :) Ale skoro na razie nie robimy kolejnej pomarańczowej rewolucji, to zachowam sobie argumenty na następny raz ;P To tylko przy okazji wspomnę, że ten sam problem mamy z imiesłowami... Zasadą jest linkowanie do bezokolicznika. Czasem to działa: [rozczarować|rozczarowany] (szybki test: disappointed, skuffet, enttäuscht, разочарованный, désenchanté - chyba może być), a czasem nie: [truć|trując